Filatelistyka, malarstwo, turystyka

Rozdział 1 (… – 1138)

I. Od czasów prehistorycznych do okresu panowania pierwszych Piastów (do 1138 roku)

Pierwsze leśne osady na obszarze dzisiejszego Wałbrzycha, istniały już przed dziesiątkami wieków. Są pewne ślady świadczące o tym, że ludzie docierali tu już w czasach prehistorycznych, trwalsze osady pojawiły się jednak dopiero w czasach wczesnośredniowiecznych. Niemiecka nazwa miasta oznacza „Leśny gród”, polska nazwa pochodzi od nazwy czeskiej: Valbřich (występującej m.in. w Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego”). Tereny okolic Wałbrzycha, z uwagi na trudne warunki topograficzne i silne zalesienie, bardzo powoli się zaludniały. Zasiedlanie i zagospodarowywanie tej części Sudetów, obejmującej od północy Pogórze Wałbrzyskie, od zachodu i w centrum Góry Wałbrzyskie, od południa Góry Kamienne, a od wschodu Góry Sowie, przebiegało bardzo wolno, posuwając się z wielkim trudem wraz z upływem lat wzdłuż istniejących tu rzek, potoków i strumieni, stanowiących jedyne trwałe drogowskazy wśród dzikich, niedostępnych gór i lasów. Góry Wałbrzyskie
Rzekami takimi były: po stronie zachodniej Bóbr wraz ze swymi prawymi dopływami (Zadrna i Lesk), w środku Pełcznica wpadająca potem niżej do Strzegomki, a po stronie wschodniej Bystrzyca ze swymi lewymi dopływami (Rybna i Złoty Potok). Wszystkie te rzeki i potoki stanowią dorzecze Odry. Nawet spływająca w kierunku południowym Ścinawka przecinając czeskie Góry Stołowe (gdzie nazywa się Stênava) i skręcając przez Broumov na wschód, wpada w końcu do Nysy Kłodzkiej. Zasiedlanie tych terenów, bez względu na to, z jakiego kierunku wychodziło, musiało zawsze odbywać się poprzez powolne posuwanie się w górę tych rzek i strumieni. W trakcie ciężkiej i długotrwałej walki z odwiecznym, nieskończonym lasem porastającym wtedy wszystkie te dzikie góry i doliny, poprzez uparte jego wyrąbywanie i karczowanie uzyskiwano powoli, krok po kroku nowe tereny dla cywilizacji. 02_nasze_gory_2001.jpg
Najstarszym świadectwem istnienia trwalszego obozowiska ludzkiego na terenie dzisiejszego Wałbrzycha są urny (6 sztuk) znalezione w 1865 roku w okolicy Rynku. Urny te, w których znajdowały się przepalone szczątki ludzkie, zakopane w płaskich grobach ciałopalnych, wykonane były z ceramiki charakterystycznej dla początków epoki żelaza, tak zwanego okresu halsztadzkiego (trwającego od ok. 700 do 400 roku przed naszą erą). Śladów osadnictwa z późniejszych okresów epoki żelaza brak. Prawdopodobnie osadnictwo ustąpiło wtedy na dłuższy czas z tych terenów. W okolicach Wałbrzycha (między innymi w Lubominie, u podnóża góry Trójgarb) znaleziono monety rzymskie świadczące o tym, że biegły tędy jakieś szlaki handlowe prowadzące na północ i w kierunku południowym, być może nawet do Rzymu. Mogły to być odnogi „szlaku bursztynowego” wiodącego z prowincji rzymskich nad Bałtyk, a może tylko na Śląsk. Mieszkańcy ówczesnego Śląska mogli przecież oferować rzymskim kupcom futra, niewolników, a nawet surówkę wytapianą z rud żelaza w piecach dymarkowych, istniejących koło Wołowa w czasie od II wieku aż po początek V wieku naszej ery. Wśród pięciu monet znalezionych przed II wojną światową w okolicach dzisiejszego Wałbrzycha była między innymi moneta cesarza Hadriana (panującego w latach 117 do 138 naszej ery) oraz dwie monety Antonina Piusa (czyli pochodzące z lat 138 do 161 naszej ery). Na czas około 800 roku datowana jest żelazna ostroga odkryta podczas prac leśnych w 1894 roku na zboczu Wołowca, między Kamieńskiem a Podgórzem, a pochodząca z państwa Karolingów. Badania wykopaliskowe prowadzone w latach 1991-1992 w Starym Książu wykazały, że już we wczesnym średniowieczu, w końcu IX, lub na początku X wieku był to teren ufortyfikowany. Tam właśnie mogło być pierwsze grodzisko istniejące w pobliżu dzisiejszego Wałbrzycha. Także w części dzisiejszego Rynku istniał przed wiekami jakiś drewniano-ziemny gród. Ślady tego średniowiecznego grodziska zachowały się przez wiele kolejnych stuleci. Obwałowania, nazywane przez niemieckich archeologów „slavischer Rundwall” pokazywane były na mapach i planach miasta aż do XVIII wieku. Wysokość wału dochodziła miejscami ponoć do 8 metrów. W miarę rozwoju miasta znikały jednak również stopniowo ślady prastarego grodu. W końcu pozostała po nim tylko nazwa: Leśny Gród – Waldenburg. Wczesnosłowiańskie grodzisko zidentyfikowano także w Rybnicy Leśnej, położonej nieco na południe od Wałbrzycha i jeszcze wyżej niż gród wałbrzyski. W VII wieku, czyli już po wielkiej wędrówce ludów jaka miała miejsce w V-VI wieku, tereny wałbrzyskie, zarośnięte dziką puszczą, wchodziły prawdopodobnie w skład na pół legendarnego państwa Samona obejmującego Czechy, Morawy i Nizinę Panońską, istniejącego ponoć w latach 625-660, a powstałego po pokonaniu Awarów. Potem, pod względem politycznym, niedostępne pogórze wałbrzyskie wchodziło przypuszczalnie w skład państwa Wielkich Moraw. Państwem tym władała dynastia Mojmirowiców. Pierwsi książęta morawscy wymieniani są w roku 822. Już w tym czasie następuje częściowa chrystianizacja tego państwa dokonywana przez misjonarzy bawarskich. Upadek państwa wielkomorawskiego, na skutek najazdów węgierskich nastąpił w 906 roku. 03_chelmiec_2000.jpg

Nazwy średniowiecznych, słowiańskich plemion zamieszkujących tereny Śląska, takich jak: Ślężanie, Opolanie, Dziadoszanie, Gołęszyce, jako pierwszy podaje tak zwany „Geograf Bawarski” w notatce zaty-tułowanej: „Opis krajów i regionów z północnej strony Dunaju”. Geograf Bawarski obok nazw plemion podaje także liczbę tzw. „civitates”, czyli liczbę „opoli”. Opolami były wspólnoty terytorialne obejmujące gród wraz z przynależnym doń okręgiem. Były to, więc, jeszcze dość luźne, nie związane ze sobą skupiska ludzkie, nie tworzące jednego narodu, rozrzucone po terenie całego rozległego i mocno zalesionego Śląska. Informacje podane przez Geografa Bawarskiego znajdują potwierdzenie w kronice Thietmara pochodzącej z początków XI wieku oraz w tzw. „dokumencie praskim” z roku 1086, w którym wymieniono jeszcze Trzebowian i Bobrzan. Notatki powyższe nie dotyczą jednak gór i pogórza, które, poza kilkoma traktami handlowymi, były wówczas jeszcze zupełnie dzikie, niedostępne i niezamieszkałe. Pod względem politycznym tereny okolic Wałbrzycha od IX do końca X wieku związane są z Czechami – najpierw ze wspomnianym wielkomorawskim państwem Świętopełka, potem z czeskimi Przemyślidami. Wpływy morawskie potwierdzają znaleziska archeologiczna w Starym Książu, Gilowie, Niemczy i Dobromierzu. Trzeba sobie jednak zdawać sprawę z tego, że więź niewielkich grupek ludności docierających tu z przedgórza (należących głównie do plemion Ślężan, czasem Bobrzan lub Trzebowian), i być może osiedlających się w okolicach dzisiejszego Wałbrzycha, z ludnością właściwych Czech i Moraw, była bardzo słaba. Więzi te osłabiała naturalna bariera, jaką były trudne do pokonania górskie pasma Sudetów Środkowych. Bo choć nie są to góry bardzo wysokie (Wielka Sowa w Górach Sowich wznosi się na wysokość 1015 metrów ponad poziom morza, Waligóra w Górach Kamiennych ma 936 metrów, a najwyższe szczyty Gór Wałbrzyskich to: Chełmiec 869 m, Borowa, zwana też dawniej Czarną Górą 854m i Trójgarb 779m n.p.m.), to jednak były one wtedy górami bardzo dzikimi i niedostępnymi. 04_trojgarb_2004.jpg
W samych Czechach, już w roku 845 czternastu książąt czeskich „wraz ze swoimi ludźmi” przyjęło chrześcijaństwo z rąk niemieckich. Pierwszym historycznym księciem czeskim był Borzywoj z rodu Przemyślidów. Dynastia ta wywodzi się od legendarnego Przemysła-Oracza, męża Libuszy, założycielki Pragi. Według tradycyjnych przekazów Borzywoj miał przyjąć chrzest z rąk samego Metodego, wg obrządku słowiańskiego. W rzeczywistości jednak dominowały wpływy Kościoła niemieckiego. W latach 905-921 w Czechach panował książę Wratysław I, z rodu Przemyślidów. Istnieje hipoteza wiążąca założenie grodu wrocławskiego z tym właśnie władcą (Wrocław – Wratislavia). Według tej hipotezy budowa grodu nad Odrą była ukoronowaniem podboju Śląska dokonanego przez Przemyślidów w pierwszych dziesięcioleciach X wieku.
Od strony zachodu barierą nie do przebycia były wówczas olbrzymie, dzikie bory i lasy. Dopiero dużo dalej, za pasem tych nieprzebytych puszcz porastających całe rozległe tereny między Bobrem a Nysą Łużycką, zamieszkiwali Milczanie i Łużyczanie, stopniowo wypierani i podbijani przez bardziej cywilizowanych Niemców napierających z zachodu. 05_borowno_2004.jpg Niemiecka ekspansja najpierw skierowała się na Czechy. W jej efekcie, w 929 roku Czechy stały się lennem Rzeszy Niemieckiej. Władcy czescy musieli uznać formalne zwierzchnictwo królów niemieckich, choć w rzeczywistości zachowali samodzielność wewnętrzną. Jak doszło do takiego wzrostu potęgi państw niemieckich, co w tym czasie działo się na terenach położonych na zachodzie Europy? W 843 roku traktat w Verdun podzielił państwo Franków, dawną monarchię Karola Wielkiego, między trzech synów króla Ludwika I Pobożnego. Wschodnią część tego olbrzymiego państwa otrzymał Ludwik Niemiecki. Rozpad państwa karolińskiego nastąpił w 888 roku, a w 911 roku wygasła ostatecznie dynastia karolińska. Władzę w Królestwie Niemieckim przejęła wówczas dynastia saska – pierwszym królem pochodzącym z tej dynastii był Henryk I Ptasznik. To on uderzył na Słowian zachodnich, zajmując prawie cały obszar leżący pomiędzy Łabą i Odrą. Zaraz potem za Łabą zaczęli osiedlać się koloniści niemieccy. Następcą Henryka I Ptasznika został jego syn – Otton I, który w 955 roku pokonał Madziarów niszcząc skutecznie ich potęgę (od tej pory skończyły się ich najazdy na ziemie niemieckie). Zwycięskie kraje niemieckie utworzyły wtedy wielkie, rozległe i potężne, Święte Cesarstwo Rzymskie. W 962 roku papież Jan XII koronował króla Ottona I na cesarza rzymskiego. To Święte Cesarstwo Rzymskie (od XV wieku nazywane Świętym Cesarstwem Narodu Niemieckiego) na graniczącym z poganami wschodzie, pod względem politycznym zorganizowane było w tak zwane marchie – w imieniu cesarza rządy na miejscu sprawowali jego margrabiowie. Dysponując największą w tym czasie siłą wojenną cesarze niemieccy byli rzeczywistymi panami chrześcijańskiej Europy, decydowali nawet o wyborze papieża. To oni wprowadzali na tron papieski w Rzymie chcianych, lub też bezpardonowo przeganiali z niego niechcianych dostojników kościelnych. 06_mieszko.jpg

07_dobrawa.jpg Mimo całego opóźnienia cywilizacyjnego, na ziemiach Polan i Wiślan istnieje już w tym czasie sprawny system państwowy. W 965 roku Mieszko I, pierwszy historyczny władca Polski pochodzący z rodu Piastów, zawarł sojusz z czeskim księciem Bolesławem I, z rodu Przemyślidów, i pojął za żonę córkę tegoż Bolesława – Dobrawę. W kwietniu 966 roku, Mieszko I przyjął chrzest w ob-rządku łacińskim. Poprzez chrzest księcia i przyjęcie chrześcijaństwa przez całe jego otoczenie, a następnie poprzez ustanowienie niezależnego biskupstwa gnieźnieńskiego, Polska zamierzała zrównać się z chrześcijańskimi krajami Europy. Pod względem politycznym ziemie śląskie należały wówczas do Czech. W 973 roku powstało biskupstwo w Pradze; od 982 roku biskupem praskim był Wojciech, późniejszy święty, pochodzący z rodu Sławnikowiców. Święty Wojciech prowadził ożywioną działalność misyjną na Śląsku – według tradycji, w 983 roku wygłosił ponoć kazanie w Opolu. Z roku 981 pochodzi pierwsza źródłowa wzmianka o Kłodzku. Czeski kronikarz Kosmas wymienia castellum Kladsko jako gród należący do Sławnika z Libic (ojca biskupa Wojciecha). Ziemia kłodzka wchodziła w tym czasie w skład „państwa libickiego” starającego się oderwać od księstwa Przemyślidów. 08_kolorowe_jeziorka_5_2004.jpg Około 990 roku książę Mieszko I wykorzystując ówczesny konflikt czesko-niemiecki, i korzystając z posiłków niemieckich, po wieloletnich, wcześniejszych walkach, włączył ostatecznie Śląsk do swego państwa. Opanowanie Śląska z pewnością odbywało się etapami. Powstanie nowych, piastowskich grodów w Opolu, Głogowie i Wrocławiu archeolodzy datują na około 985 rok. Anonimowy mnich z Sazawy zapisał informację o utracie przez Czechów grodu w Niemczy w roku 990. Nowy układ terytorialny na terenie Śląska potwierdza dokument zwany „Dagome iudex”, datowany na 991 rok, który zawiera dość dokładny, jak na owe czasy, opis granic państwa Mieszka I. Na jego podstawie można wnioskować, że południowo-zachodnia granica ówczesnego państwa polskiego oparta była na Bobrze i Kwisie. Pas między tymi rzekami a Nysą Łużycką, prawie całkowicie zalesiony dziką, pierwotną puszczą, stanowił strefę przejściową o charakterze obronnym. Takie stare grody jak: Niemcza, Strzegom czy Bardo leżały już na terytorium Śląska, za drugą linią obrony, którą stanowiły grody zbudowane wzdłuż Bobru i Kwisy. Wtedy zbudowane zostały nowe grody, takie jak: Cieszyn, Racibórz, Głubczyce, Prudnik, Otmuchów, Bardo, Ząbkowice, Świny, Wleń, Grodziec, Stara Kamienica. W Czechach też następuje w tym czasie proces jednoczenia kraju. W wyniku najazdu Przemyślidów na Libice, po wymordowaniu większości Sławnikowiców, w 995 roku przestaje istnieć „państwo libickie”. Ocalały z pogromu biskup Wojciech znalazł schronienie na dworze w Gnieźnie.

Tymczasem sukcesy wojenne i polityczne syna i następcy Mieszka I – księcia Bolesława Chrobrego – utrwalały przynależność Śląska do państwa polskiego. 09_boleslaw_chrobry.jpg997 roku biskup Wojciech zginął męczeńską śmiercią podczas misji w pogańskich Prusach. Zwłoki męczennika, wykupione przez Chrobrego z rąk pogan, pochowano w Gnieźnie. Papież Sylwester II kanonizował Wojciecha i zezwolił na utworzenie stolicy nowego arcybiskupstwa w miejscu jego pochówku. W roku 1000, na słynnym synodzie w Gnieźnie, w którym uczestniczył cesarz Otton III z całą swą świtą, między innymi zapadła także decyzja o utworzeniu biskupstwa we Wrocławiu, podległego niezależnej metropolii w Gnieźnie. Obu władców łączyły bardzo przyjazne stosunki. Otton III dążył do utworzenia w chrześcijańskiej Europie cesarstwa uniwersalnego obejmującego Galię, Italię, Germanię i Sclawinię. Sytuacja zmieniła się radykalnie po śmierci przychylnego Polsce Ottona III. W cesarstwie wzmagały się tendencje do ekspansji na południe i na wschód, oraz do podporządkowania sobie ziem i ludności tych stron. Książę Bolesław Chrobry, uprzedzając spodziewany atak, spróbował wówczas opanować Czechy. Ale kiedy w 1002 roku Chrobry zdobył Pragę, został natychmiast wezwany przez cesarza Henryka II (następcę Ottona III) do złożenia hołdu lennego z zajętych ziem czeskich. Odmowa złożenia hołdu stała się przyczyną trzech wojen polsko-niemieckich, jakie toczyły się ze zmiennym szczęściem w latach: 1002-1005, 1007-1013 i 1015-1018. Wojny zawsze niosą ze sobą zniszczenia, a Śląsk, leżąc między Czechami a Wielkopolską miał położenie szczególne.  Na szczęście nie każda wyprawa cesarska przechodziła przez Śląsk (celem tych wypraw była zawsze Wielkopolska i stolica księstwa). Najbliżej ziem wałbrzyskich (jeszcze całkowicie dzikich) znalazła się wyprawa cesarska w 1017 roku. To wtedy, napotkawszy silny opór Głogowa, cesarz pomaszerował na południe chcąc połączyć się ze sprzymierzonymi z nim Czechami. Ponieważ wojska czeskie zostały powstrzymane przez wojów Chrobrego, Henryk II, dla uratowania prestiżu, próbował przynajmniej zdobyć Niemczę. Oblężenie tego śląskiego grodu trwało ponad trzy tygodnie a niesłychana waleczność obrońców opisywana była później barwnie w wielu kronikach. Przemarsz tak licznych wojsk powodował, że ludność, kryjąc się przed nimi, uciekała w głębsze i dziksze, nie opanowane jeszcze przez człowieka, górzyste i zarośnięte gęstymi lasami, tereny podgórza sudeckiego, a więc także na tereny położone u stóp Gór Wałbrzyskich i Sowich. Były to wówczas tereny całkowicie niedostępne i dzikie, na dłużej zapuszczali się tam z rzadka jedynie myśliwi i bartnicy.

Po długo oczekiwanej koronacji, w niedługim czasie po tym wydarzeniu, jeszcze w tym samym 1025 roku, Bolesław Chrobry umiera. Panem Polski i Śląska zostaje jego syn – Mieszko II. 10_mieszko_ii.jpg Król ten próbuje zachować zdobycze ojca, jednak wobec ogromu przeciwności jakie napotkał na tej drodze, mimo usilnych starań o zachowanie dorobku Chrobrego, w 1031 roku zmuszony zostaje przez cesarza Konrada II do zrzeczenia się korony – symbolu suwerenności Polski. Korzystając z trudnej sytuacji politycznej polskiego króla, w 1031 roku cesarz niemiecki zajmuje Milsko i Łużyce. Ponadto, jeszcze przed swą śmiercią w 1032 roku, Mieszko II musiał zgodzić się na podział kraju i uznać zwierzchnictwo cesarza. Po śmierci Mieszka II kraj pogrąża się w chaosie. Następuje tak zwana „reakcja pogańska” – powstanie ludowe. Niszczone są kościoły, duża część ludności wraca do kultu pogańskich, słowiańskich bożków, odżywają święte gaje. Na Śląsku miejscem szczególnego kultu znowu staje się Ślęża. Tak jak przed wprowadzeniem chrześcijaństwa Ślęża staje się ponownie, choć już tylko na kilkanaście lat, świętą górą – Sobótką. Ryksa, żona Mieszka II, wobec wrogości możnowładców i niebezpieczeństw zagrażających jej ze strony zbuntowanego, powracającego do pogańskich zwyczajów ludu, chcąc-niechcąc musiała wraz z synem Kazimierzem uchodzić z kraju i szukać schronienia na dworze cesarza niemieckiego – swego rodaka i bliskiego krewnego. 11_rycheza.jpg Ryksa (nazywana też Rychezą) oprócz syna wywiozła do Niemiec także insygnia władzy królewskiej. Chaos panujący w Polsce bezwzględnie wykorzystał wybitny władca Czech, Brzetysław I, który w czasie wyprawy w 1039 roku przyłączył Śląsk do swego państwa. Prócz Śląska Brzetysław przyłączył wówczas do Czech także Morawy, potem Małopolskę z Krakowem, w końcu doszczętnie złupił Poznań i Gniezno. Z katedry gnieźnieńskiej wywiózł bardzo cenną w tamtych czasach zdobycz – relikwie św. Wojciecha. W drodze powrotnej Brzetysław obsadził swymi załogami co znaczniejsze śląskie grody, na kilkanaście lat odrywając w ten sposób Śląsk od osłabionego państwa polskiego. Na tak olbrzymi wzrost potęgi Brzetysława nie mógł pozwolić cesarz, który starał się kontrolować posunięcia swych chrześcijańskich wasali. Dlatego na dworze cesarskim uznano potrzebę odbudowy państwa polskiego, oczywiście zależnego od cesarstwa.
To przede wszystkim z tego powodu Kazimierz, syn Ryksy i Mieszka II, uzyskał niemiecką pomoc zbrojną, dzięki której w 1039 roku odzyskał zwierzchnią władzę w Polsce. Z drugiej strony jednak w 1041 roku cesarz Henryk III, jako lenny zwierzchnik księcia czeskiego, zatwierdził zabór Śląska dokonany przez Brzetysława. Dlatego w 1046 roku, mimo wyświęcenia nowego biskupa wrocławskiego – Hieronima, Brzetysław, mając oparcie w cesarzu, nie uznał tego wyboru i nie dopuścił biskupa Hieronima do zarządzania diecezją.  12_kazimierz_odnowiciel.jpgProces ponownego łączenia poszczególnych ziem polskich trwał długo. Kazimierz, nazwany przez historyków Odnowicielem, zdołał odzyskać prawie cały Śląsk dopiero około 1050 roku. Taki stan rzeczy musiał jeszcze oficjalnie zatwierdzić władca Cesarstwa. Ówczesny cesarz Henryk III uczynił to na zjeździe w Kwedlinburgu w 1054 roku. Uznał powrót Śląska do Polski, ale jednocześnie nakazał Kazimierzowi płacenie na rzecz Czechów trybutu z tej ziemi. Stała opłata roczna wynosiła 500 grzywien srebra i 30 grzywien złota (jest to około 85 kg srebra i około 5 kg złota). Nie udało się Odnowicielowi odzyskać Ziemi Kłodzkiej, która pozostała wtedy po stronie czeskiej. Na odzyskanych terenach Kazimierz zdecydowanie wspierał odbudowę organizacji kościelnej. Biskup Hieronim mógł, więc, w końcu wrócić do Wrocławia, gdzie rozpoczął budowę nowej katedry. Prawdopodobnie wtedy właśnie powstały pierwsze zgromadzenia zakonne na Śląsku: benedyktynów w Lubiążu i mnichów irlandzkich w Oleśnicy.

W 1055 roku zmarł czeski książę Brzetysław I. Po jego śmierci w Czechach wprowadzono zasadę senioratu. Senior obejmował władzę w Pradze a juniorom (młodszym członkom dynastii) wydzielano Morawy, a czasem dostawali też pojedyncze grody w Czechach. W ten sposób w Czechach uniknięto mnożenia się samodzielnych księstw, coraz mniejszych i coraz słabszych. Książę praski dominował zdecydowanie nad swoimi krewniakami. Królowie i cesarze niemieccy prowadzili w tym czasie z papiestwem spory o inwestyturę, czyli prawo nadawania stanowisk kościelnych. Z inicjatywy niemieckiego króla Henryka IV w 1076 roku został zwołany do Wormacji synod biskupów niemieckich, który zakwestionował legalność wyboru papieża Grzegorza VII i wypowiedział mu posłuszeństwo. W odpowiedzi Grzegorz VII, papież reformator, który między innymi, wprowadził zasadę kanonicznego wyboru papieży przez kardynałów i obowiązek celibatu duchownych, rzucił na Henryka IV klątwę, zwalniającą z przysięgi wierności wszystkich jego poddanych. Król niemiecki (cesarzem został dopiero w 1084 roku) nie mógł tego zlekceważyć i musiał się ukorzyć. W 1077 roku przybył do Canossy w Toskanii, gdzie w pokutniczej szacie błagał papieża Grzegorza VII o przebaczenie i zdjęcie zeń klątwy. Choć przebaczenie uzyskał, upokorzenia nie zapomniał – siedem lat później zmusił papieża do opuszczenia Rzymu. 13_boleslaw_smialy.jpg
W tym czasie, w Polsce, syn i następca Kazimierza Odnowiciela – Bolesław Śmiały (panujący w latach 1058-1079), w trakcie opisanej wyżej walki między cesarstwem a papiestwem, z rozmysłem stanął po stronie papieża. Dzięki temu w 1076 roku uzyskał bezpośrednio od niego koronę królewską i ponownie uniezależnił Polskę od cesarstwa. O tym, co wówczas działo się na Śląsku, nie ma zbyt wielu wiadomości. Wiadomo jednak, że Bolesław przestał płacić Czechom trybut ze Śląska, co spowodowało wieloletnie polsko-czeskie walki o tę dzielnicę, w trakcie, których Czesi pod wodzą Wratysława II spustoszyli ją w 1062, a potem ponownie najechali w 1076 roku. W tym samym roku miał też miejsce polski odwet sięgający w głąb Moraw. Konflikt zaostrzało dodatkowo pozostawanie zwaśnionych władców w przeciwstawnych obozach, walczących o hegemonię nad chrześcijańskim światem – Polska i Bolesław Śmiały popierali papiestwo i Grzegorza VII, natomiast Czechy i Wratysław II – cesarstwo i Henryka IV. W wyniku zatargu króla Bolesława Śmiałego z biskupem krakowskim Stanisławem ze Szczepanowa, po skazaniu biskupa na śmierć, w 1079 roku, doszło do buntu możnowładców skierowanego przeciwko zbyt despotycznemu władcy. Po wygnaniu Bolesława Śmiałego władzę w Polsce przejął jego brat Władysław Herman, panujący w latach 1079-1102. Książę panował tylko oficjalnie, bo faktycznie władzę w kraju, w jego imieniu, sprawował potężny magnat, wszechwładny palatyn Sieciech. Co gorsza, słaby i uległy książę zrzekł się korony i uznał się za wasala cesarstwa – cesarzem w tym czasie był Henryk IV. Władysław Herman znów zaczął regularnie płacić Czechom trybut ze Śląska. Podkreśleniu poprawnych stosunków z Czechami miał także służyć ślub księcia z Judytą – córka Wratysława II. Dzięki temu, w 1080 roku, ziemia kłodzka, będąca posagiem księżniczki Judyty, zostaje przyłączona do Polski.

14_pelcznica_2000.jpg W okolicach dzisiejszego Wałbrzycha, napływająca powoli ludność stopniowo opanowuje kolejne dzikie połacie ziemi. Uparcie karczując lasy i penetrując pomału niedostępne górskie ostępy nieliczni osadnicy kierują się przede wszystkim w górę tutejszych rzek i potoków – Bystrzycy, Łomnicy, Ścinawki, Strzegomki, Pełcznicy, Rybnej, Leska i innych mniejszych strumieni.

W 1092 roku Władysław Herman, licząc na zamieszanie powstałe w Czechach po śmierci Wratysława II, podjął próbę zaprzestania płacenia trybutu za Śląsk, ale spotkało się to z natychmiastową ripostą. W roku 1093 nastąpił najazd odwetowy Czechów, który tak spustoszył Śląsk, że jak napisał o tym czeski kronikarz Kos-mas: „…na lewym brzegu Odry od Ryczyna do Głogowa, prócz grodu Niemcza, nie został żaden człowiek”. 15_wladyslaw_herman.jpg W efekcie polski książę musiał za karę zapłacić podwójny trybut, a ponadto pod naciskiem nowego władcy czeskiego – Brzetysława II, zmuszony został do wydzielenia Śląska jako osobnej dzielnicy i przyznania jej swemu starszemu synowi – Zbigniewowi. Formalnie od Polski oderwane zostało też Kłodzko, nie wliczane wtedy do Śląska, które otrzymał w lenno, nie od ojca, lecz od swego wuja, czeskiego księcia Brzetysława II, młodszy syn Władysława Hermana – Bolesław Krzywousty. Tymczasem w pozostałych częściach Polski rosło niezadowolenie z rządów Hermana. Buntował się przeciwko ojcu Zbigniew. Aby uporać się z buntownikiem potrzebna była znowu czeska interwencja. Po czeskim najeździe w 1096 roku, w czasie którego zniszczono gród w Bardzie, Śląsk (ale bez Wrocławia) przyznano Bolesławowi Krzywoustemu, ulubieńcowi czeskiego władcy. W tym samym roku Brzetysław II wzniósł gród w Kamieńcu Ząbkowickim, który miał strzec tego wciąż gorącego pogranicza. W końcu, wobec buntu możnych, nie mogąc opanować sytuacji, chory i stary książę Władysław Herman zgodził się usunąć wszechwładnego i znienawidzonego palatyna Sieciecha i podzielił Polskę na trzy dzielnice (między siebie i swych synów: Bolesława i Zbigniewa). Śląskiem nadal władał Bolesław Krzywousty. Po śmierci ojca (1102) doszło do zaciekłych walk wewnętrznych pomiędzy braćmi. Bolesław dołączył do Śląska: Małopolskę, ziemię sandomierską i ziemię łęczycko-sieradzką. Teraz Zbigniew zwrócił się o pomoc do Czechów, wobec czego Bolesław poszukał sprzymierzeńców na Węgrzech i na Rusi. W odwecie za pomoc udzieloną Zbigniewowi, Bolesław wspierał teraz czeskich juniorów buntujących się przeciwko władzy księcia-seniora i przestał płacić Czechom trybut za Śląsk. Ponoć w tym właśnie czasie powstał gród w Jeleniej Górze, który miał być zapleczem Bolesława Krzywoustego w czasie dalszych walk z Czechami. Walki na pograniczu trwały bowiem aż do 1115 roku.

Zatarg Bolesława z bratem Zbigniewem doprowadził w 1109 roku do najazdu na Polskę kolejnego cesarza niemieckiego, i kolejnego Henryka – Henryka V. Pretekstem niemieckiej wyprawy była obrona praw Zbigniewa, którego Bolesław wypędził z kraju dwa lata wcześniej. Najazd zakończył się kompromitacją cesarza. To wtedy miała miejsce słynna, i co ważniejsze skuteczna, opiewana przez kronikarzy polskich obrona Głogowa, a po niej legendarna bitwa na Psim Polu pod Wrocławiem. Relacja o tej bitwie została najprawdopodobniej mocno ubarwiona przez Wincentego Kadłubka, piszącego swą kronikę w XIII wieku. Faktem jest jednak, że w wyniku dużych strat Henryk V musiał wycofać się na południe, na terytorium Czech, nie uzyskawszy żadnego z zamierzonych efektów. 16_gory_krucze_maj_2004.jpg Rok później, w 1110 roku Bolesław wyprawił się na Czechy. Według Galla Anonima (żyjącego współcześnie z opisywanymi wydarzeniami) oddziały polskie zaskoczyły przeciwnika nie idąc istniejącymi traktami, lecz przechodząc przez „… miejsca grozę budzące, gdzie przedtem nie stanęła ludzka stopa”. Kronikarz mówił o Sudetach, może o ich najwyższym paśmie – Karkonoszach, a może o innych pasmach sudeckich. Poza kilkoma głównymi traktami, wszystkie łańcuchy górskie w Sudetach były wówczas bardzo dzikie i bardzo rzadko zaludnione. Jednym z ostatnich akordów tych walk było zdobycie i spalenie czeskiego grodu w Kłodzku (1114). Ostatecznie, w 1115 roku, w czasie zjazdu Bolesława Krzywoustego i czeskiego księcia Władysława, nad Nysą Kłodzką zawarto pokój, w którym potwierdzono przynależność Śląska do Polski. Samo Kłodzko (Kladsko) pozostało jednak w Czechach, a miejscowością graniczną stało się miasteczko Bardo nad Nysą Kłodzką, nazywane wówczas Wartha (wzmiankowane już w 1096 roku w Kronice Kosmasa).
17_boleslaw_krzywousty.jpg Bolesław Krzywousty, objął w końcu zwierzchnictwo nad całą Polską, a mając zabezpieczoną południową granicę, mógł wyruszyć na Pomorze, a nawet dotrzeć do morza i zdobyć Kołobrzeg. Kilkunastoletni okres względnego spokoju, jaki nastąpił po zawarciu rozejmu z Czechami, sprzyjał rozwojowi Śląska. Wzrosło znaczenie i bogactwo rodów, które wykazały się w walkach prowadzonych przez Krzywoustego. W 1120 roku Piotr Włostowic (Włost) z rodu Łabędziów, towarzysz wojenny Krzywoustego, najpotężniejszy możnowładca śląski, ufundował opactwo benedyktynów na Ołbinie we Wrocławiu. W roku 1145 fundator sprowadził z Magdeburga dla opactwa relikwie świętego Wincentego. Opactwo św. Wincentego na Ołbinie było największą romańską budowlą w średniowiecznej Polsce. Według utrwalonej później tradycji Piotr Włost miał ponoć ufundować aż 70 kościołów i 7 klasztorów!. Inną jego wielką fundacją był klasztor dla kanoników regularnych świętego Augustyna na górze Ślęży (później, około 1150 roku kanoników przeniesiono do Wrocławia na Wyspę Piaskową). Fundowanie klasztoru na Ślęży było celowe, wśród ludności Śląska utrzymywały się, bowiem, wciąż stare wierzenia. Wg relacji z podróży biskupa Ottona z Bambergu, w puszczach koło Żagania jeszcze w roku 1124 ludzie żyli w pogaństwie, a według innych przekazów, biskup wrocławski nawet na początku XIII wieku niszczył jeszcze jakieś miejsce pogańskiego kultu na górze pod Jaworem. Czas pokoju szybko się skończył. W latach 1132 do 1134 miały miejsce trzy kolejne najazdy czeskie na Śląsk. W 1133 roku Czesi spalili Koźle i około 300 wsi uprowadzając też wielu jeńców, a wyprawa w 1134 roku – według słów ówczesnego czeskiego kronikarza – przyniosła ponoć więcej łupów niż jakakolwiek wyprawa wcześniejsza. Wreszcie w 1137 roku zawarto w Kłodzku uroczysty pokój normujący granice i polsko-czeskie stosunki polityczne. Śląsk pozostawał przy Polsce, natomiast ziemia kłodzka i opawska przy Czechach. Czesi oficjalnie wyrzekli się wszelkich roszczeń do trybutu za Śląsk – będącego podstawową przyczyną sporów.

W 1138 roku zmarł Bolesław Krzywousty. Zgodnie z ustawą sukcesyjną monarchia piastowska podzielona została między synów księcia Bolesława. Testament wprowadzał zasadę senioratu i podział państwa na dzielnice. Władzę naczelną w kraju miał odtąd sprawować princeps (książę zwierzchni), który oprócz swej dzielnicy dziedzicznej, otrzymywał w zarząd dzielnicę senioralną – Małopolskę z Krakowem. Pierwszym księciem zwierzchnim (seniorem) został Władysław II, który oprócz dzielnicy senioralnej, otrzymał również Śląsk – jako swą dzielnicę dziedziczną. Bolesław Kędzierzawy otrzymał Mazowsze, Mieszko Stary – Wielkopolskę, Henryk Sandomierski – Ziemię Sandomierską. Rok 1138 w historii Polski oznacza początek rozbicia dzielnicowego. Bardzo długo trzeba będzie czekać na scalenie tego, co na mocy testamentu Bolesława Krzywoustego zostało w 1138 roku podzielone. A kiedy już zacznie się powolny proces ponownego łączenia i scalania poszczególnych ziem polskich, mimo szczerych wysiłków i zjednoczeniowych dążeń wielu kolejnych książąt śląskich, dzielnica ta i tak znajdzie się poza granicami odbudowywanego królestwa. W całości Śląsk wróci w granice Polski dopiero po drugiej wojnie światowej!.

18_kruczy_kamien_2004.jpg