Filatelistyka, malarstwo, turystyka

Podróże po świecie

Na początek Francja. Związki Polski z Francją są powszechnie znane. Od wieków wiąże te kraje przede wszystkim historia. Nie tylko ta wielka reprezentowana między innymi przez Henryka Walezego (czyli francuskiego króla Henryka III), Kondeusza, Marysieńkę Sobieską, córkę Stanisława Leszczyńskiego Marię Leszczyńską, Napoleona i jego marszałków, marszałka Focha i generała de Gaule’a. Także historia wielu polskich rodzin, których przedstawiciele zawsze znajdowali we Francji azyl, bezpieczne schronienie i pracę po obu powstaniach, w okresie międzywojennym a ostatnio także po ogłoszeniu w Polsce stanu wojennego. Również moja rodzina ma silne związki z Francją: matka się tam urodziła a ojciec wychował. Dlatego kraj ten jest mi szczególnie bliski.

Dzisiaj nie uciekamy już do Francji z obawy o bezpieczeństwo swoje i rodziny, czy też przed głodem – czasem wyjeżdżamy licząc na lepszy zarobek. Najczęściej szukamy tam wypoczynku, relaksu przy okazji zanurzając się w historię tego kraju, ściśle związaną z historią Europy. Takie też były moje podróże – podróże turysty, ale też historyka-amatora zainteresowanego historią sztuki i budownictwem. A poza tym po prostu lubię francuską kulturę: literaturę, malarstwo i muzykę i samych Francuzów. Dobrze czuję się w kraju gdzie ludzie są życzliwi i uprzejmi, pogodni czasem aż do przesady.

W czasach PRL byłem we Francji tylko raz. Był rok 1973, czyli tak zwany wczesny Gierek. Byłem młody, pełen wiary w szczęśliwą i świetlaną przyszłość naszego kraju. Polska otworzyła się na świat – także na zachód. Bez większych problemów można było uzyskać wizy. To był czas popularności ruchu hippisowskiego. Nasza odmiana tego ruchu polegała głównie na fascynacji pacyfizmem, nową, świeżą muzyką, noszeniu długich włosów i kolorowych ubrań. Narkotyków nie było – wystarczały powszechnie palone papierosy i od czasu do czasu porządna dawka alkoholu. Pierwszy raz pojechałem do Francji w styczniu 1973 roku na zaproszenie rodziny mieszkającej w Leforest – niewielkim miasteczku na północy kraju. Przed wyjazdem była obowiązkowa pogadanka polityczna abym przypadkiem nie uległ czyhającym tam na mnie pokusom. To była podróż! Pociągiem z Wałbrzycha do Wrocławia potem z Wrocławia do Poznania. W Poznaniu wsiadało się do pociągu Moskwa – Paryż. Jechało się przez NRD; na dworcu w Berlinie wzdłuż peronu stał szpaler żołnierzy z psami przy nogach. Potem NRF i Belgia. Granicę francuską przekraczało się w Maubeuge. …

Dzisiaj podróżowanie po świecie jest dużo prostsze. Wystarczy trochę gotówki i dużo ciekawości świata. Dla mnie wszystkie wyjazdy wiążą sie z poznawaniem geografii i historii zwiedzanych miejsc i ich okolic. Poza wyprawą do Francji udało mi się odbyć wielką objazdową wycieczkę po Grecji kontynentalnej i jej wyspach. Poznałem też Turcję Egejską oraz Dalmację. Krótkie opisy tych podrózy zamieszczam poniżej.

Zamki nad Loarą           Bretania i Normandia

Grecja: Meteory, Termopile i Delfy       Ateny     Wyspy Mykonos, Patmos i Kos       Rodos         Kreta      Santoryn       Korynt, Nafplio, Patras     Korfu      Thassos

Turcja: Fethiye       Bodrum i Turgutreis       Efez i Pammukale

Chorwacja: Zagrzeb, Marija Bistrica, Ludberg       Zadar, Biograd, Vodice      Szybenik, Wodospady Krki, Primosten           Trogir, Split, Omis       Igrane, Dubrownik